Jest to nowe, książkowe wydanie jednego tylko rozdziału tomu IX (s. 231–312) serii wydawn. Chrześcijanie, Warszawa 1982 (pod redakcją biskupa Bohdana Bejzego). Książka zawiera wspomnienia wielu osób o harcerce, zmarłej tragicznie w 13 roku życia. Jej życie, niezwykle trudne we wczesnym dzieciństwie, budziło podziw dorosłych i rówieśników. Wyjątkowo uzdolniona, była zapowiadającą się wielką gwiazdą teatru, w tak młodym wieku otrzymywała już pensję aktorską. Ludzie teatru zapamiętali jej „oczy – o barwie nieokreślonej i ciemnej, mieniące się w blasku dnia i reflektorów tajemniczym światłem wewnętrznego piękna i ładu”. Jej matka, Stefania Skwarczyńska, znana profesor Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Łódzkiego, pisze: „Rozkochana w pięknie – sama była poezją i pięknem. Pięknem duchowym, niepokojącym wszelką małość. Niczego nie słyszało się tak często, jak określenie tego tak prostego dziecka: niepokojąca; zapewne: niepokojąca tajemnicą Boga.” Zaangażowana przy tym całą sobą w życie harcerskie (miała już swój zastęp), była pod wieloma względami wzorem dla kadry harcerskiej. Pisze jej przyjaciółka druhna Halina: „Mała Dziewczyneczka – dziecko jeszcze, o nieodpartym wdzięku i głębokiej, ponad wiek, mądrości. Byłaś taka niezwykła, Joanno – nieziemsko urocza, niebywale mądra. […] Opromieniałaś świat swoim urokiem. W Joannie-artystce uderzał przede wszystkim wielki wdzięk, ten osobisty urok, który zawdzięczała, jak widzieliśmy wszyscy, nie tylko urodzie – dość zresztą niezwykłej. Ten wdzięk to była harmonia piękna wewnętrznego i piękna jej sylwetki. Joanna żywiła kult dla piękna: dla poezji, malarstwa, a przede wszystkim dla teatru”.

W książce znajdujemy m.in. wspomnienie o Joannie znanej pisarki Teresy Dmochowskiej (literacki pseudonim Jan Rybałt), która nie waha się wyrazić przekonania, że niezwykle prosta, uchodząca uwagi wielu, Joanny droga do świętości zasługuje na najwyższe uznanie, nawet poprzez wyniesienie dziewczynki do chwały ołtarzy. Wydawca książki otrzymał świadectwa od osób, które dzisiaj otrzymują przez wstawiennictwo Joanny wiele łask. Lektura książki budzi u czytelników wiele emocji. Kilka drużyn harcerskich obrało sobie Joannę za patronkę, zaś 18 października 2003 roku jej imię nadano Szkole Podstawowej w Gardnie Wielkiej. Dziewczynka, która przeczuwała zbliżającą się śmierć (utonęła w jeziorze Gardno wraz z 22 innymi harcerkami w lipcu 1948 roku), dobrze wykorzystała ziemskie życie, by zasłużyć sobie na wieczne, a nawet innym wskazywać dyskretnie drogę do niego. Ostatni dodruk książki świadczy o niegasnącej popularności polskiej harcerki wśród kierujących się zasadą: "Słowa pouczają, a przykłady pociągają".

 

POWRÓT